Prezenty na ostatnią chwilę!

Prezent na ostatnią chwilę? Podpowiemy Wam co możecie podarować swojej mamie, przyjaciółce czy partnerowi jako prezent na święta. Do każdej propozycji od naszych zaprzyjaźnionych marek dopasowaliśmy plakat, który według nas pasuje do tematu. Ciekawi?

Od pierwszego… użycia!

Markę Bless Me Cosmetics pokochacie od pierwszego… użycia. Od pierwszej kropli nałożonej najpierw na dłoń – które otulą wręcz delikatnym, cytrusowym zapachem. Później poczujecie na swojej twarzy dotyk tego naturalnego olejku.

Serum Rozświetlające Saint Oil Skin & MakeUp to święty Graal pielęgnacji. Formuła z kompleksem 9 naturalnych olejków i witaminą E oraz złotym proszkiem z miki, kadzidłem i mirrą to ujarzmione i wykorzystane dobroczynne właściwości natury. Mika sprawia, że skóra na twarzy delikatnie się mieni. Jest to też idealna baza pod makijaż.

Receptura powstała z myślą o pielęgnacji twarzy, ale polecam też spróbować wmasować kilka kropel w nadgarstki i cieszyć się zapachem olejku jak perfumami.

Serum Rozświetlające Sant Oil Skin & MakeUp

Polecany rytuał – sprawdzony wielokrotnie! Długa kąpiel, dobra książka, peeling i balsam na całe ciało. Następnie 3 krople serum nakładacie na opuszki palców jednej dłoni, dokładacie drugą dłoń. Delikatnie rozsmarowujecie olejek na opuszkach i nakładacie na twarz. Z wrażliwością i uważnością. Krótki masaż czoła, skroni, żuchwy, nosa, okolic ust. Kolejny krok relaksu to kubek melisy.  

Częstotliwość: oczywiście jak najczęściej powtarzać taki chill 🙂

Skóra zyskuje młodzieńczy blask, jest rozświetlona, gładka i satynowa. A my czujemy się odprężeni i zadbani. Niczym w nadmorskim klimatach…

“House” NaWalla.com

Może jeszcze jeden rytuał?

Serum też jest w wersji „nocnej” i wygładzającej Moonlight Oil, które jest idealne do cery wrażliwej i problematycznej.  Tutaj natura dała nam aż 21 składników – olejów roślinnych, olejków eterycznych, ekstraktów botanicznych oraz witaminę E i koenzym Q10.

W ofercie Bless Me Cosmetics są również świece ręcznie wyrabiane, wzbogacone olejkami eterycznymi. Świeca spala się dużo wolniej dzięki temu, że jest zrobiona z wosku roślinnego. Specjalnie dobrane kompozycje zapachowe działają kojąco, uspokajająco i odprężająco. Co więcej, roztopiony wosk można wykorzystać do masażu ciała. Czyż to nie kolejny idealny przepis na rytuał?

A jak już zaznacie przyjemności z olejków, świec i Waszych rytuałów to koniecznie się tym pochwalcie!

“Zbliżenie” Agnieszka Ślusarczyk

Uwaga, Warszawa! Ale nie tylko 🙂

Anetę z Bless Me spotkacie w Elektrowni Powiśle na Targach Jestem Slow – 19 i 20 grudnia w Warszawie. Wpadajcie koniecznie i pozdrówcie ją od NaWalla! Chociaż… my pewnie też wpadniemy!

Zapraszamy Was również na stronę Anety: https://blessmecosmetics.com/.

Może odrobina elegancji?

Kolejna propozycja to propozycja modowa. Tym razem może pomyślicie o stroju na święta albo zimowym płaszczu. Dla siebie, ale też dla partnera bo ostatnia kolekcja jest również dla mężczyzn.

Marka TRUE COLOR by Ann Bogel, bo o niej mowa, powstała z pasji do mody, trendu slow fashion, z zamiłowania do pięknych wysokiej jakości tkanin. 

Stworzona została w roku 2016 przez Annę Bogel – pasjonatkę oryginalnej mody kobiecej, jako protest przeciwko niewyróżniającym się ubraniom biznesowym, protest, który wyrażamy w haśle: NO MORE BORING SUITS.

Sukienki, spódnice, koszule czy płaszcze charakteryzuje elegancja, prosty krój i możliwość stworzenia kapsułowej garderoby. Tylko Ania robiła to zanim to słowo było modne 🙂

Kobiety, które uwielbiają biel i czerń świetnie się tu odnajdą. Mogą oczywiście uzupełnić swój minimalizm o inny kolor, wzór czy fakturę.

“Whiteness” Ewelina Karabowicz

Sama projektantka podkreśla, że dzięki jej ubraniom kobiety powinny czuć się pewne siebie i powinny wierzyć w siebie i swoje zamierzenia. Ubiór ma przecież wpływać na nasze dobre samopoczucie i komfort.

A dla Panów marka przygotowała t-shirty, czapki , bluzy czy płaszcze. Te ostatnie bardzo klasyczne, długie, eleganckie. Chociaż zadziornie wyglądają po prostu do trampek czy adidasów.

“Adidasy” NaWalla.com

Butik marki True Color usytuowany jest na Brackiej 25 w Warszawie, w Domu Braci Jabłkowskich. Tak, dokładnie w tym samym, historycznym budynku, co mamy swoją siedzibę NaWalla. Niestety butik się przenosi do nowej miejscówki – Elektrowni Powiśle, więc bardzo będziemy tęsknić!

Zapraszamy też do sklepu online Ani: https://www.truecolor.pl/. Wybierzcie sobie jakąś kreację na świąteczny czas – nawet jak zostajecie w domu 🙂

Dwa spotkania, jedno miejsce

Co to oznacza dla poszukujących prezentów? Że w weekend odwiedzicie Anetę z Bless Me Cosmetics i Anię z True Color właśnie w Elektrowni Powiśle. Polecamy z całego serca!

Last, but not least…

Ostatnia propozycja to plakaty naszych Artystów ? Polecamy byście zanurzyli się w naszym sklepie, poświęcili chwilę na przejrzenie prac.

“Kosmiczna Kawka” Anna Wojda

Może któraś wpadnie Wam w oko od razu, może wybierzecie plakat, który Wam będzie pasował kolorystycznie do wnętrza? Może będzie związany z miłym wspomnieniem? A może wybierzecie ilustrację Artysty, którego znacie?

“Lagom 1” NaWalla.com

Wszystkie te wybory będą dobre. Wybierajcie w zgodzie ze sobą. Dla nas będzie na pewno wielką przyjemnością spakowanie ich dla Was.

Jeśli jednak nie będziecie mogli się zdecydować na konkretny plakat albo boicie się, że nie dojdzie do świąt, to możecie wybrać Voucher. Działa on na i na plakaty i na puzzle. Dostaniecie go w wersji elektronicznej. Wystarczy wydrukować, włożyć w kopertę i wsunąć pod choinkę.

Powyższe propozycje mogą być oczywiście prezentem na święta, ale niekoniecznie. Może tak stworzyć nowy zwyczaj – prezent dla siebie na dobry start w nowym roku? Też brzmi dobrze. Polecamy naszymi zielonymi serduszkami! ?